książki dla dzieci

Fiński epos narodowy po pieskowemu, czyli “Psia Kalevala” Mauriego Kunnasa

Psia Kalevala

Na pierw­szy rzut oka jest to książ­ka dla dzie­ci. Ale to nie jest tyl­ko książ­ka dla dzie­ci (cho­ciaż dla nich też). To jest feno­me­nal­nie opo­wie­dzia­na i nary­so­wa­na Kale­va­la, czy­li zbiór run i legend klu­czo­wych dla toż­sa­mo­ści Finów. Tyle, że boha­te­ra­mi są głów­nie pie­ski, wil­ki i co naj­mniej jeden wku­rza­ją­cy kotek.

Baśnie ze stocka, czyli “Baśniobór” Brandona Mulla

Baśniobór

Pierw­szy tom Baśnio­bo­ru to spraw­nie skom­po­no­wa­ne i urze­ka­ją­ce fan­ta­sy dla dzie­ci w prze­dzia­le od czwar­tej do szó­stej kla­sy pod­sta­wów­ki. Star­szym czy­tel­ni­kom mogą prze­szka­dzać licz­ne kli­sze z kla­sy­ki gatun­ku i natręt­ny dydak­tyzm. Do zazna­jo­mie­nia się z przy­go­da­mi Ken­dry i Setha w

Zrób sobie zespół, czyli “M.U.Z.Y.K.A.” M. Libery i M. Mendyka

M.U.Z.Y.K.A. recenzja

Ide­al­ny pre­zent pod cho­in­kę dla dziec­ka wkrę­co­ne­go (jak moje) w muzy­kę. I dla jego rodzi­ców! M.U.Z.Y.K.A. Libe­ry i Men­dy­ka to naj­lep­sze wpro­wa­dze­nie do teo­rii muzy­ki — przede wszyst­kim awan­gar­do­wej, eks­pe­ry­men­tal­nej, ze szcze­gól­nym naci­skiem na współ­cze­sność — jakie moż­na zaapli­ko­wać młodemu