niezal

Będzie teokracja, czyli “Nadfiolet” Ewy Schilling

Będzie teokracja, czyli “Nadfiolet” Ewy Schilling

Powieść Ewy Schil­ling to taka dys­to­pia uka­zu­ją­ca Pol­skę pod rzą­da­mi teo­kra­tów, ale wła­ści­wie bar­dziej saty­ra spo­łecz­na. Saty­ra na pol­ską świę­tosz­ko­wa­tość. Pierw­sza wer­sja tek­stu powie­ści mia­ła powstać ponad 12 lat temu, ale pisar­ka opu­bli­ko­wa­ła Nad­fio­let dopie­ro teraz, we wła­snym, małym wydaw­nic­twie

Budweiser i coś do palenia, czyli “Chcemy się tylko podpalić” Iana Kempa

Budweiser i coś do palenia, czyli “Chcemy się tylko podpalić” Iana Kempa

Debiu­tanc­ki zbiór 37 opo­wia­dań Iana Kem­pa rzu­ca tro­chę świa­tła na ton, jaki za chwi­lę nada­dzą pol­skiej lite­ra­tu­rze auto­rzy z dzie­wiąt­ką na począt­ku PESEL‐u. A zawsze war­to wie­dzieć, co w tra­wie pisz­czy. Ostat­nio w więk­szym wymia­rze daw­ko­wa­łem sobie lite­rac­ki nie­zal, pew­nie