muzyka

Zrób sobie zespół, czyli “M.U.Z.Y.K.A.” M. Libery i M. Mendyka

Zrób sobie zespół, czyli “M.U.Z.Y.K.A.” M. Libery i M. Mendyka

Ide­al­ny pre­zent pod cho­in­kę dla dziec­ka wkrę­co­ne­go w muzy­kę. I dla jego rodzi­ców! M.U.Z.Y.K.A. Libe­ry i Men­dy­ka to naj­lep­sze wpro­wa­dze­nie do teo­rii muzy­ki — przede wszyst­kim awan­gar­do­wej, eks­pe­ry­men­tal­nej, ze szcze­gól­nym naci­skiem na współ­cze­sność — jakie moż­na zaapli­ko­wać mło­de­mu słu­cha­czo­wi. A

Święte oblicze polskiej muzyki poważnej, czyli „Kilar. Geniusz o dwóch twarzach” M. Wilczek-Krupy

Święte oblicze polskiej muzyki poważnej, czyli „Kilar. Geniusz o dwóch twarzach” M. Wilczek-Krupy

Jestem fanem pol­skiej muzy­ki poważ­nej od kie­dy usły­sza­łem Sym­fo­nię pie­śni żało­snych Górec­kie­go. Napraw­dę, pol­scy mini­ma­li­ści to wszech­świa­to­wy poziom i kom­plet­nie nie rozu­miem, dla­cze­go tak niska jest ich zna­jo­mość w ojczyź­nie. Cho­ciaż aku­rat Woj­ciech Kilar na brak popu­lar­no­ści nie narze­kał. Prze­cież

Choochie Coochie Man, czyli „Blues z kapustą” J. Chojnackiego

Choochie Coochie Man, czyli „Blues z kapustą” J. Chojnackiego

Jan Choj­nac­ki jest naj­waż­niej­szą obok Woj­cie­cha Man­na oso­bą odpo­wie­dzial­ną za popu­la­ry­za­cję blu­esa w Pol­sce. Jak to się sta­ło, że smut­ne pio­sen­ki bie­da­ków z roz­pa­lo­nej słoń­cem Del­ty zna­la­zły tak żywy oddźwięk w chłod­nej i wietrz­nej Pol­sce, ojczyź­nie pie­ro­gów i bigo­su? W