literatura europejska

Przepis na tyrana, czyli “Podręcznik dla inkwizytorów” Antunesa

podręcznik dla inkwizytorów

Powieść dosko­na­ła? Esen­cja dwu­dzie­sto­wiecz­ne­go moder­ni­zmu wymie­sza­na z tem­pe­ra­men­tem pisa­rzy z krę­gu reali­zmu magicz­ne­go? Książ­ka kon­ty­nu­ują­ca wszyst­ko, co naj­lep­sze u Faulk­ne­ra? Nie wiem, na co się zde­cy­do­wać. Jesz­cze jeden tyran Pod­ręcz­nik dla inkwi­zy­to­rów to powieść roz­li­cza­ją­ca się z okre­sem dyk­ta­tu­ry w Por­tu­ga­lii. Trochę

Apokalipsy nie było, czyli „Uległość” Michela Houellebecqa

houellebecq uległość

Naj­gło­śniej­sza książ­ka tego roku? Na pew­no taka, któ­ra wywo­łu­je naj­wię­cej emo­cji. W Euro­pie spa­ra­li­żo­wa­nej lękiem przed isla­mem, w któ­rej każ­de­go uchodź­cę z ogar­nię­te­go woj­ną domo­wą kra­ju podej­rze­wa się o ter­ro­ryzm, anty­uto­pia o isla­mi­za­cji Fran­cji w 2022 roku musi budzić kon­tro­wer­sje. Czy

Modlitwa w czasach technologii, czyli “Przypadki Lenza Buchmanna” Tavaresa

Przypadki Lenza Buchmanna

Medy­cy­na i woj­na to dwie róż­ne for­my uży­wa­nia pra­wej ręki. Zabi­ja­nie jest pod­nie­ca­ją­ce (bar­dziej niż kobie­ty), a upra­wia­nie poli­ty­ki meto­dą tyra­na (trze­ba wziąć mia­sto za gar­dło i potrzą­snąć nim tro­chę – jak mówi For­tyn­bras w wier­szu z pod­ręcz­ni­ka) jest jakąś