klasyka

Dom zły, czyli “Schronienie” Williama Faulknera

Schronienie

Po “Świa­tło­ści w sierp­niu” w prze­kła­dzie Tar­czyń­skie­go i “Gdy leżę, kona­jąc” Deh­ne­la przy­szedł czas na nie­gdy­siej­szy “Azyl” — dziś “Schro­nie­nie”. Trzy­sy­la­bo­we sło­wo lepiej brzmi, odpo­wia­da ryt­mo­wi angiel­skie­go “Sanc­tu­ary”. A jest to tytuł para­dok­sal­ny, bo u Faulk­ne­ra schro­nie­nia przed złem po pro­stu nie ma.

Pięknie ilustrowana książka o Szatanie, czyli “Tajemniczy nieznajomy” Marka Twaina

Tajemniczy nieznajomy

Ta książ­ka jest napraw­dę pięk­nie ilu­stro­wa­na, na pierw­szy rzut oka lek­ka i żar­to­bli­wa, a w sumie sta­no­wi trak­tat o moral­no­ści, nędzy ludz­kiej kon­dy­cji i o tym, że całe zło bie­rze się z czło­wie­ka i tyl­ko z nie­go. A wszyst­ko to poka­zu­je Sza­tan we wła­snej osobie.