Dehnel-stylista, czyli “Historie łajdackie”

Niewielkich rozmiarów zbiorek przynosi kilka drobnych form Jacka Dehnela, które może nie odegrają doniosłej roli w polskiej literaturze współczesnej, ale dają wiele przyjemności.

Recenzje książek dobrych, złych i brzydkich. Bez zdjęć z latte przy kominku i bez śmiesznych kotków. Sautée z solą i pieprzem.

Niewielkich rozmiarów zbiorek przynosi kilka drobnych form Jacka Dehnela, które może nie odegrają doniosłej roli w polskiej literaturze współczesnej, ale dają wiele przyjemności.

Klasyka literatury grozy z końca XIX wieku w świetnym przekładzie Tomasza S. Gałązki. Pierwsze cztery opowiadania to coś między E.A. Poe a H.P. Lovecraftem. Reszta po prostu niezła lub urocza. Wystarczy, żeby się zachwycić.

Seria Czarnego z amerykańskimi opowiadaniami od początku opierała się na porządnej selekcji i dobrze wygląda na półce (eleganckie wydanie, ładne okładki). Ten tomik jest jak dotąd najlepszy, bo niemal każde opowiadanie Wolffa mogłoby stać w Sèvres pod Paryżem jako wzorzec tej formuły.

Między starożytnymi Chinami doby Konfucjusza a współczesnym Dublinem, z wizytami w Dublinie i Sztokholmie — to ramy czasowoprzestrzenne opowiadań ze zbiorku Yan Ge. Ja jak zwykle wolę odległą przeszłość.

Kolejny zbiorek opowiadań amerykańskich, jak zwykle stylowo wydany, z obrazem na okładce. Tym razem tekstów jest zatrzęsienie, choć niektóre to mikroformy. Ciekawe konceptualnie, w treści minimalistyczne.

Jeden z najlepszych zbiorków opowiadań reprezentujących współczesny amerykański realizm, jakie wyszły ostatnimi czasy w polskim przekładzie. I znowu stylowe wydanie z ładną okładką — lubię tę serię Czarnego.

Opowiadania amerykańskie z białej serii Czarnego z ładnymi okładkami biorę w ciemno, bo pięknie wydane i proza pierwszej klasy. Zbiorek Nicole Krauss nie obniża lotów.

Zbiorek opowiadań jednej z ciekawszych współczesnych pisarek amerykańskich. Stylowe, zgrabnie skomponowane, każde z ciekawą postacią kobiecą pokazaną w relacjach z mężczyznami, zwykle niebanalnych.

Seria opowiadań amerykańskich Czarnego póki co prezentuje się świetnie — książki pięknie wydane, z obrazami na okładkach, a wybór tekstów naprawdę ciekawy. Tym razem książeczka krótka, ale w środku znajdują się dzieła wszystkie Pancake’a. Więc warto zajrzeć.

Kolejny tomik z zestawu opowiadań amerykańskich Czarnego. Dobrze się ta seria zaczęła, a teksty Lucii Berlin są znakomite — sugestywne, przejmujące, znakomicie napisane.