Recenzje książek

Szcze­rze i od ser­ca. Recen­zje ksią­żek — subiek­tyw­ne, bez blo­ger­skie­go mar­ke­tin­gu i bez uprze­dzeń. O książ­kach piszę, bo lubię.

Na zgliszczach, czyli “Niepokonane” Williama Faulknera

William Faulkner Niepokonane

Jestem wiel­kim fanem nowych prze­kła­dów Faulk­ne­ra. Gdy na spo­tka­niu z Deh­ne­lem i Tar­czyń­skim zapy­ta­łem ich o kolej­ne, powie­dzie­li, że jeden tłu­ma­czy “Nie­po­ko­na­ne”, a dru­gi “Absa­lo­mie, Absa­lo­mie”. Naj­pierw nie mogłem się docze­kać tej pierw­szej książ­ki, a od razu po zamknię­ciu tomi­ku zaczą­łem wypa­try­wać drugiej.

Wspomnienia rockowej poetki, czyli “Chleb aniołów” Patti Smith

Patti Smith - Chleb aniołów

Nowa książ­ka Pat­ti Smith zaczy­na się jak auto­bio­gra­fia, a koń­czy wspo­mnie­nio­wy­mi migaw­ka­mi. Może for­mu­ła auto­bio­gra­fii się roz­je­cha­ła, a może po pro­stu tak mia­ło być, bo roc­ko­wa poet­ka zawsze tak pisa­ła — za pomo­cą ulot­nych wra­żeń. Jej piosenki-wiersze to prze­cież najczęściej

Fiński epos narodowy po pieskowemu, czyli “Psia Kalevala” Mauriego Kunnasa

Psia Kalevala

Na pierw­szy rzut oka jest to książ­ka dla dzie­ci. Ale to nie jest tyl­ko książ­ka dla dzie­ci (cho­ciaż dla nich też). To jest feno­me­nal­nie opo­wie­dzia­na i nary­so­wa­na Kale­va­la, czy­li zbiór run i legend klu­czo­wych dla toż­sa­mo­ści Finów. Tyle, że boha­te­ra­mi są głów­nie pie­ski, wil­ki i co naj­mniej jeden wku­rza­ją­cy kotek.