Haczyk w oku, czyli “Alaskę masz we krwi” Melindy Moustakis

Oryginalny tytuł tego zbiorku jest chyba nieprzetłumaczalny — Bear Down, Bear North. Alaska Stories. Przemawia do mnie, niesie w sobie świeżutkie zderzenie znaczeń.

Recenzje książek dobrych, złych i brzydkich. Bez zdjęć z latte przy kominku i bez śmiesznych kotków. Sautée z solą i pieprzem.
Szczerze i od serca. Recenzje książek — subiektywne, bez blogerskiego marketingu i bez uprzedzeń. O książkach piszę, bo lubię.

Oryginalny tytuł tego zbiorku jest chyba nieprzetłumaczalny — Bear Down, Bear North. Alaska Stories. Przemawia do mnie, niesie w sobie świeżutkie zderzenie znaczeń.

Nowa książka Patti Smith zaczyna się jak autobiografia, a kończy wspomnieniowymi migawkami. Może formuła autobiografii się rozjechała, a może po prostu tak miało być, bo rockowa poetka zawsze tak pisała — za pomocą ulotnych wrażeń. Jej piosenki-wiersze to przecież najczęściej

Skompilowana w pośpiechu z dwóch obszernych opowiadań i paru nowych kawałków — bo Hemingway już spieszył się na wojnę domową w Hiszpanii — powieść o pechowym szyprze z Key West to istna torpeda iskrząca się od złośliwego humoru.

Oldschoolowa powieść o amerykańskiej szkole starego typu, tej znanej ze Stowarzyszenia umarłych poetów. I początek lat 60., kiedy idolami nie były jeszcze gwiazdy internetu. Ani nawet gwiazdy rocka. I nawet nie ikony jazzu, tylko pisarze. To dopiero oldschool.

Powieść polityczna libijskiego autora, żyjącego głównie na Zachodzie i piszącego po angielsku. Taka powieść polityczna, która zamienia się w rozbudowaną pochwałę przyjaźni, a ton dominuje w niej elegijny. Ładna i poruszająca.

Na pierwszy rzut oka jest to książka dla dzieci. Ale to nie jest tylko książka dla dzieci (chociaż dla nich też). To jest fenomenalnie opowiedziana i narysowana Kalevala, czyli zbiór run i legend kluczowych dla tożsamości Finów. Tyle, że bohaterami są głównie pieski, wilki i co najmniej jeden wkurzający kotek.

Twórczość Tove Ditlevsen raczej do najweselszych nie należy, a jej ostatnia powieść z 1975 roku poraża szczególnie, bo powstała między dwiema próbami samobójczymi — nieudaną i udaną.

Książka Anny Arno zawiera zbiór esejów skupiających się na kilku ważnych twórcach i wydawcach żyjących w monarchii austro-węgierskiej na chwilę przed jej upadkiem. I w trakcie upadku. Ciekawe, świetnie napisane, z konceptem spinającym je w całość.

Niewielkich rozmiarów zbiorek przynosi kilka drobnych form Jacka Dehnela, które może nie odegrają doniosłej roli w polskiej literaturze współczesnej, ale dają wiele przyjemności.

Najnowszy przekład prozy Ernaux to tomik zawierający dwa teksty — Wstyd wydany oryginalnie we Francji w 1997 roku i przemowę wygłoszoną na prośbę władz Yvetot, rodzinnego miasteczka pisarki. Plus garść zdjęć i listów jako ekstrasy.