Recenzje książek

Szcze­rze i od ser­ca. Recen­zje ksią­żek — subiek­tyw­ne, bez blo­ger­skie­go mar­ke­tin­gu i bez uprze­dzeń. O książ­kach piszę, bo lubię.

Fiński epos narodowy po pieskowemu, czyli “Psia Kalevala” Mauriego Kunnasa

Psia Kalevala

Na pierw­szy rzut oka jest to książ­ka dla dzie­ci. Ale to nie jest tyl­ko książ­ka dla dzie­ci (cho­ciaż dla nich też). To jest feno­me­nal­nie opo­wie­dzia­na i nary­so­wa­na Kale­va­la, czy­li zbiór run i legend klu­czo­wych dla toż­sa­mo­ści Finów. Tyle, że boha­te­ra­mi są głów­nie pie­ski, wil­ki i co naj­mniej jeden wku­rza­ją­cy kotek.

Dom zły, czyli “Schronienie” Williama Faulknera

Schronienie

Po “Świa­tło­ści w sierp­niu” w prze­kła­dzie Tar­czyń­skie­go i “Gdy leżę, kona­jąc” Deh­ne­la przy­szedł czas na nie­gdy­siej­szy “Azyl” — dziś “Schro­nie­nie”. Trzy­sy­la­bo­we sło­wo lepiej brzmi, odpo­wia­da ryt­mo­wi angiel­skie­go “Sanc­tu­ary”. A jest to tytuł para­dok­sal­ny, bo u Faulk­ne­ra schro­nie­nia przed złem po pro­stu nie ma.