Duchowe lecznictwo, czyli “Łowcy bólu” Bory Chung

Thriller fantastycznonaukowy z elementami filozoficznego, a może metafizycznego nawet, namysłu nad bólem i cierpieniem — to brzmi dobrze. A jednak wyszło jakoś kwadratowo.

Recenzje książek dobrych, złych i brzydkich. Bez zdjęć z latte przy kominku i bez śmiesznych kotków. Sautée z solą i pieprzem.

Thriller fantastycznonaukowy z elementami filozoficznego, a może metafizycznego nawet, namysłu nad bólem i cierpieniem — to brzmi dobrze. A jednak wyszło jakoś kwadratowo.

Zupełnie nie rozumiałem, dlaczego polskim wydaniom Krasznahorkaiego przykleja się łatki sugerujące apokaliptyczny nastrój. Może poza Szatańskim tangiem, tam trochę tego nastroju było. Po lekturze Melancholii sprzeciwu już rozumiem.

Oryginalny tytuł tego zbiorku jest chyba nieprzetłumaczalny — Bear Down, Bear North. Alaska Stories. Przemawia do mnie, niesie w sobie świeżutkie zderzenie znaczeń.

Nowa książka Patti Smith zaczyna się jak autobiografia, a kończy wspomnieniowymi migawkami. Może formuła autobiografii się rozjechała, a może po prostu tak miało być, bo rockowa poetka zawsze tak pisała — za pomocą ulotnych wrażeń. Jej piosenki-wiersze to przecież najczęściej

Skompilowana w pośpiechu z dwóch obszernych opowiadań i paru nowych kawałków — bo Hemingway już spieszył się na wojnę domową w Hiszpanii — powieść o pechowym szyprze z Key West to istna torpeda iskrząca się od złośliwego humoru.

Oldschoolowa powieść o amerykańskiej szkole starego typu, tej znanej ze Stowarzyszenia umarłych poetów. I początek lat 60., kiedy idolami nie były jeszcze gwiazdy internetu. Ani nawet gwiazdy rocka. I nawet nie ikony jazzu, tylko pisarze. To dopiero oldschool.

Powieść polityczna libijskiego autora, żyjącego głównie na Zachodzie i piszącego po angielsku. Taka powieść polityczna, która zamienia się w rozbudowaną pochwałę przyjaźni, a ton dominuje w niej elegijny. Ładna i poruszająca.

Na pierwszy rzut oka jest to książka dla dzieci. Ale to nie jest tylko książka dla dzieci (chociaż dla nich też). To jest fenomenalnie opowiedziana i narysowana Kalevala, czyli zbiór run i legend kluczowych dla tożsamości Finów. Tyle, że bohaterami są głównie pieski, wilki i co najmniej jeden wkurzający kotek.

Twórczość Tove Ditlevsen raczej do najweselszych nie należy, a jej ostatnia powieść z 1975 roku poraża szczególnie, bo powstała między dwiema próbami samobójczymi — nieudaną i udaną.

Książka Anny Arno zawiera zbiór esejów skupiających się na kilku ważnych twórcach i wydawcach żyjących w monarchii austro-węgierskiej na chwilę przed jej upadkiem. I w trakcie upadku. Ciekawe, świetnie napisane, z konceptem spinającym je w całość.