ebook

Męska sprawa, czyli “Nasz chłopak” Daniela Magariela

Męska sprawa, czyli “Nasz chłopak” Daniela Magariela

Zno­wu lite­ra­tu­ra ame­ry­kań­ska, zno­wu waria­cja na temat powie­ści dro­gi, nie­we­so­ła, jak fil­my z Sun­dan­ce. Daniel Maga­riel w debiu­tanc­kiej powie­ści Nasz chło­pak zaska­ku­je for­mą — bar­dzo skon­den­so­wa­ną, mini­ma­li­stycz­ną, suro­wą. I dzię­ki temu wygry­wa. Powieść Maga­rie­la od pierw­szych stron pora­ża bru­tal­ną szcze­ro­ścią.

Newsy vintage, czyli “Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej” Łazarewicza

Newsy vintage, czyli “Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej” Łazarewicza

Nowy repor­taż śled­czy Łaza­re­wi­cza tym razem poświę­co­ny jest pro­ce­so­wi stu­le­cia, któ­ry odbył się w dwu­dzie­sto­le­ciu mię­dzy­wo­jen­nym. Spra­wa Gor­go­no­wej roz­pa­la­ła wte­dy emo­cje jesz­cze więk­sze, niż zagi­nię­cie Ewy Tyl­man i mor­der­stwo Madzi z Sosnow­ca. Łaza­re­wicz bada nie tyl­ko kuli­sy mor­der­stwa i pro­ce­su,

Mistrz narzeka, czyli “Dziennik 1949–1956” Sándora Máraiego

Mistrz narzeka, czyli “Dziennik 1949–1956” Sándora Máraiego

Dru­gi tom Dzien­ni­ka Mára­ie­go to świa­dec­two poszu­ki­wa­nia sen­su w świe­cie po kata­stro­fie, naj­pierw na emi­gra­cji we Wło­szech, a póź­niej w Nowym Jor­ku. Węgier­ski Mistrz znaj­du­je lekar­stwo na roz­pacz, ale przy oka­zji się rady­ka­li­zu­je. Dla Mára­ie­go kata­stro­fą był cał­ko­wi­ty upa­dek cywi­li­za­cji

Stoczniowe political fiction, czyli “Marynarka” Mirosława Tomaszewskiego

Stoczniowe political fiction, czyli “Marynarka” Mirosława Tomaszewskiego

  Rolą lite­ra­tu­ry od zawsze było prze­pra­co­wy­wa­nie traum, dla­te­go kry­mi­nał oby­cza­jo­wy Mary­nar­ka Miro­sła­wa Toma­szew­skie­go ma szan­sę na kil­ka zdań w jakimś nie­na­pi­sa­nym jesz­cze skryp­cie do pol­skiej lite­ra­tu­ry naj­now­szej. Choć­by ze wzglę­du na wiel­kie ambi­cje.   Mary­nar­ka Toma­szew­skie­go to niby to zwy­kła fabu­ła sen­sa­cyj­na,

Europę zniszczył prostak, czyli “Dziennik 1943–1948” Sándora Máraiego

Europę zniszczył prostak, czyli “Dziennik 1943–1948” Sándora Máraiego

Waż­na lek­tu­ra na trud­ne cza­sy. Sán­dor Márai mógł­by być węgier­skim Pro­ustem, gdy­by nie II woj­na świa­to­wa. Nie­miec­ka oku­pa­cja Węgier spra­wi­ła, że w kil­ka mie­się­cy świat Mára­ie­go, czy­li konserwatywno-demokratyczna kul­tu­ra miesz­czań­ska, prze­stał ist­nieć.   A to, co oca­la­ło po holo­kau­ście, rzą­dach