literatura europejska

Przestrogi dla Europy, czyli “Kronika niedzielna” Sándora Máraiego

Przestrogi dla Europy, czyli “Kronika niedzielna” Sándora Máraiego

Wyda­ny ostat­nio po pol­sku wybór felie­to­nów Mára­ie­go z lat 1936–1943 jest lek­tu­rą waż­ną, bo nie­po­ko­ją­co aktu­al­ną. Przed­wo­jen­ne prze­stro­gi dla Euro­py to nadal świe­że, mimo dystan­su cza­so­we­go, pyta­nia o euro­pej­ską toż­sa­mość pośród nacjo­na­li­zmów. Przy­naj­mniej kil­ka spo­śród zgro­ma­dzo­nych w tomi­ku tek­stów może

Miłość po węgiersku, czyli “Gra w cykora” Szilárda Rubina

Miłość po węgiersku, czyli “Gra w cykora” Szilárda Rubina

Węgier­ska powieść Gra w cyko­ra sprzed pół­wie­cza to kla­sycz­ne love sto­ry z lek­kim odchy­le­niem sado­ma­so­chi­stycz­nym (w sfe­rze emo­cji, żad­nej por­no­gra­fii) i uro­kiem sta­re­go świa­ta odcho­dzą­ce­go w nie­pa­mięć. Miło, ale bez prze­sa­dy. Chy­ba nie tyl­ko ja mam pro­blem z książ­ka­mi okre­śla­ny­mi

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Nie­wiel­ka roz­mia­ro­wo powieść Roz­wód w Budzie Mára­ie­go z 1935 roku to tro­chę taka wpraw­ka do słyn­ne­go Żaru. Wpraw­ka zachwy­ca­ją­ca roz­ma­chem, kunsz­tow­ną kom­po­zy­cją i gęsto­ścią zna­czeń. Podo­bień­stwo pomię­dzy Żarem i Roz­wo­dem w Budzie jest dość oczy­wi­ste na płasz­czyź­nie for­mal­nej. W obu

Nie chodź nago po domu, czyli “Białe zwierzęta są bardzo często głuche” Ivany Myškovej

Nie chodź nago po domu, czyli “Białe zwierzęta są bardzo często głuche” Ivany Myškovej

Nie­du­ży roz­mia­ro­wo zbio­rek cze­skich opo­wia­dań, ale ze spo­rą siłą raże­nia, bo więk­szość z nich to petar­da. Iva­na Myško­vá ma talent do sprze­da­wa­nia reali­stycz­nych histo­rii w lek­kich opa­rach absur­du. Prze­czy­ta­łem w ostat­nim cza­sie spo­ro tomi­ków z opo­wia­da­nia­mi i powiem tyle —