muzyka

Światowo czy lokalnie, czyli “Górecki. Geniusz i upór” Marii Wilczek‐Krupy

Światowo czy lokalnie, czyli “Górecki. Geniusz i upór” Marii Wilczek‐Krupy

Pierw­sza porząd­na bio­gra­fia Górec­kie­go uka­za­ła się na trzy mie­sią­ce przed nową wer­sją słyn­nej Sym­fo­nii pie­śni żało­snych — jak dotąd naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­nej, bo z Beth Gib­bons w roli solist­ki (pisa­łem o tym w felie­to­nie do “Lizar­da”). To zna­ko­mi­ta oka­zja, żeby lepiej

Sztuka rozkładu, czyli “Próchno” Wacława Berenta

Sztuka rozkładu, czyli “Próchno” Wacława Berenta

Naj­waż­niej­sza pol­ska powieść deka­denc­ka, nie­wy­ba­czal­nie zapo­mi­na­na przez wszyst­kich auto­rów pro­gra­mów naucza­nia języ­ka pol­skie­go w szko­le śred­niej. Próch­no sta­rze­je się z kla­są. Wła­ści­wie to wca­le nie mia­łem w pla­nach tego Beren­ta. Pasja­mi czy­tam sta­ro­cie, ale pro­za mło­do­pol­ska jakoś nie bar­dzo. Wolę

Lepkie palce, czyli “Satysfakcja” Daniela Wyszogrodzkiego

Lepkie palce, czyli “Satysfakcja” Daniela Wyszogrodzkiego

In Rock wzna­wia kla­sycz­ną już Satys­fak­cję Wyszo­grodz­kie­go, czy­li bio­gra­fię The Rol­ling Sto­nes pol­skie­go autor­stwa. Uak­tu­al­nio­ne wyda­nie koń­czy się na chwi­lę przed kon­cer­tem w War­sza­wie z 2018 roku. Czy będzie kolej­na edy­cja książ­ki? Nie było­by w tym nic dziw­ne­go. Satys­fak­cja. Histo­ria

Astigmatic, czyli Komeda według Magdaleny Grzebałkowskiej

Astigmatic, czyli Komeda według Magdaleny Grzebałkowskiej

Kome­da. Oso­bi­ste życie jaz­zu to bar­dzo wni­kli­wy, pisa­ny z ogrom­ną wraż­li­wo­ścią i repor­ter­ską wni­kli­wo­ścią por­tret legen­dy pol­skie­go jaz­zu. A przy oka­zji coś wię­cej — sze­ro­ka pano­ra­ma życia spo­łecz­ne­go i kul­tu­ral­ne­go lat 50. i 60. w Pol­sce. Z krót­kim, nie­ste­ty, okre­sem

Oral history o Grzegorzu Ciechowskim, czyli “Lżejszy od fotografii” Piotra Stelmacha

Oral history o Grzegorzu Ciechowskim, czyli “Lżejszy od fotografii” Piotra Stelmacha

Kolej­ne podej­ście do życia i twór­czo­ści Grze­go­rza Cie­chow­skie­go. Tym razem mate­riał został przy­go­to­wa­ny i zmon­to­wa­ny przez Pio­tra Stel­ma­cha, zna­ko­mi­te­go dzien­ni­ka­rza Trój­ki. I pew­nie dla­te­go jest to pierw­sza książ­ka rze­czy­wi­ście uda­na. Lżej­szy od foto­gra­fii. O Grze­go­rzu Cie­chow­skim Pio­tra Stel­ma­cha to pozy­cja,