2018

Lepkie palce, czyli “Satysfakcja” Daniela Wyszogrodzkiego

Lepkie palce, czyli “Satysfakcja” Daniela Wyszogrodzkiego

In Rock wzna­wia kla­sycz­ną już Satys­fak­cję Wyszo­grodz­kie­go, czy­li bio­gra­fię The Rol­ling Sto­nes pol­skie­go autor­stwa. Uak­tu­al­nio­ne wyda­nie koń­czy się na chwi­lę przed kon­cer­tem w War­sza­wie z 2018 roku. Czy będzie kolej­na edy­cja książ­ki? Nie było­by w tym nic dziw­ne­go. Satys­fak­cja. Histo­ria

Najntis z Wyborczej, czyli “Niepowtarzalny urok likwidacji” Lipińskiego i Matysa

Najntis z Wyborczej, czyli “Niepowtarzalny urok likwidacji” Lipińskiego i Matysa

  Naj­now­szy zbio­rek repor­ta­ży z Czar­ne­go wypeł­ni­ły w cało­ści tek­sty dwóch dzien­ni­ka­rzy, Pio­tra Lipiń­skie­go i Micha­ła Maty­sa, dru­ko­wa­ne w “Gaze­cie Wybor­czej” w latach 90. Zebra­ne w całość, two­rzą coś w rodza­ju szki­cu do por­tre­tu epo­ki przej­ścio­wej. Wła­śnie naj­bar­dziej wyra­zi­stym wra­że­niem

Grrrl power, czyli “Siła” Naomi Alderman

Grrrl power, czyli “Siła” Naomi Alderman

Dys­to­pia Naomi Alder­man była jed­ną z gło­śniej­szych ksią­żek tego roku, w dodat­ku ze zna­ko­mi­tym pro­jek­tem gra­ficz­nym na okład­ce, dla­te­go wła­śnie wymie­nia się ją we wszyst­kich gru­dnio­wych pod­su­mo­wa­niach. Czy słusz­nie? W kwe­stii okład­ki nie ma naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści. Nawią­zu­ją­cy do socre­ali­zmu i

Budweiser i coś do palenia, czyli “Chcemy się tylko podpalić” Iana Kempa

Budweiser i coś do palenia, czyli “Chcemy się tylko podpalić” Iana Kempa

Debiu­tanc­ki zbiór 37 opo­wia­dań Iana Kem­pa rzu­ca tro­chę świa­tła na ton, jaki za chwi­lę nada­dzą pol­skiej lite­ra­tu­rze auto­rzy z dzie­wiąt­ką na począt­ku PESEL‐u. A zawsze war­to wie­dzieć, co w tra­wie pisz­czy. Ostat­nio w więk­szym wymia­rze daw­ko­wa­łem sobie lite­rac­ki nie­zal, pew­nie

Astigmatic, czyli Komeda według Magdaleny Grzebałkowskiej

Astigmatic, czyli Komeda według Magdaleny Grzebałkowskiej

Kome­da. Oso­bi­ste życie jaz­zu to bar­dzo wni­kli­wy, pisa­ny z ogrom­ną wraż­li­wo­ścią i repor­ter­ską wni­kli­wo­ścią por­tret legen­dy pol­skie­go jaz­zu. A przy oka­zji coś wię­cej — sze­ro­ka pano­ra­ma życia spo­łecz­ne­go i kul­tu­ral­ne­go lat 50. i 60. w Pol­sce. Z krót­kim, nie­ste­ty, okre­sem

Takie ładne sprośne rysunki, czyli “Berezowska. Nagość dla wszystkich” Małgorzaty Czyńskiej

Takie ładne sprośne rysunki, czyli “Berezowska. Nagość dla wszystkich” Małgorzaty Czyńskiej

Miło, że w serii Bio­gra­fie Czar­ne wypu­ści­ło bio­gra­fię naj­waż­niej­szej pol­skiej autor­ki rysun­ków ero­tycz­nych. Bere­zow­ska była mar­gi­na­li­zo­wa­na w pol­skiej kul­tu­rze w związ­ku z tema­ty­ką prac, a nale­ży jej się bar­dziej pocze­sne miej­sce. Z bar­dzo waż­nych wzglę­dów. Maja Bere­zow­ska współ­two­rzy­ła kawiarniano‐wielkomiejski etos