Czytelnik

Struktura kryształu, czyli “Mróz” Thomasa Bernharda

Struktura kryształu, czyli “Mróz” Thomasa Bernharda

Czy­tel­nik wypu­ścił na czas epi­de­mii wycze­ki­wa­ne od daw­na wzno­wie­nie debiu­tanc­kiej powie­ści Bern­har­da. Jest oka­zja, żeby prze­czy­tać ją uważ­nie, bez pośpie­chu. Ale też zda­ję sobie spra­wę, że to nie jest lek­tu­ra dla wszyst­kich. Nie­ko­niecz­nie w nie­sprzy­ja­ją­cych oko­licz­no­ściach zamknię­cia. Bern­hard jest pisa­rzem,

Przestrogi dla Europy, czyli “Kronika niedzielna” Sándora Máraiego

Przestrogi dla Europy, czyli “Kronika niedzielna” Sándora Máraiego

Wyda­ny ostat­nio po pol­sku wybór felie­to­nów Mára­ie­go z lat 1936–1943 jest lek­tu­rą waż­ną, bo nie­po­ko­ją­co aktu­al­ną. Przed­wo­jen­ne prze­stro­gi dla Euro­py to nadal świe­że, mimo dystan­su cza­so­we­go, pyta­nia o euro­pej­ską toż­sa­mość pośród nacjo­na­li­zmów. Przy­naj­mniej kil­ka spo­śród zgro­ma­dzo­nych w tomi­ku tek­stów może

Na chwilę przed potopem, czyli “Marsz Radetzky’ego” Józefa Rotha

Na chwilę przed potopem, czyli “Marsz Radetzky’ego” Józefa Rotha

Fatal­na wier­ność Cesa­rzo­wi, złe karie­ry, złe miło­ści. Wszyst­ko zato­pio­ne w bla­sku gasną­cej monar­chii austriac­kiej. Za moment wszyst­ko się roz­le­ci, ale teraz przez chwi­lę jest pięk­nie. Ostat­nio zno­wu pona­rze­ka­łem na współ­cze­sną lite­ra­tu­rę — że mnie nudzi, że nie potra­fię zain­te­re­so­wać się

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Nie­wiel­ka roz­mia­ro­wo powieść Roz­wód w Budzie Mára­ie­go z 1935 roku to tro­chę taka wpraw­ka do słyn­ne­go Żaru. Wpraw­ka zachwy­ca­ją­ca roz­ma­chem, kunsz­tow­ną kom­po­zy­cją i gęsto­ścią zna­czeń. Podo­bień­stwo pomię­dzy Żarem i Roz­wo­dem w Budzie jest dość oczy­wi­ste na płasz­czyź­nie for­mal­nej. W obu

Zmierzch kultury mieszczańskiej, czyli “Maruderzy” Sándora Máraiego

Zmierzch kultury mieszczańskiej, czyli “Maruderzy” Sándora Máraiego

Ostat­ni tom Dzie­ła Gar­re­nów Sán­do­ra Mára­ie­go to zwień­cze­nie cyklu, sym­bo­licz­na klam­ra zamy­ka­ją­ca histo­rię węgier­skich Bud­den­bro­oków, ale też dłu­gi opis nazi­stow­skie­go wie­cu i prze­mó­wie­nia Hitle­ra w Ber­li­nie. Nie­zwy­kły i bez pre­ce­den­su w lite­ra­tu­rze XX wie­ku. Cykl powie­ści o Gar­re­nach czy­ta­łem jakieś