nowe książki

Budweiser i coś do palenia, czyli “Chcemy się tylko podpalić” Iana Kempa

Budweiser i coś do palenia, czyli “Chcemy się tylko podpalić” Iana Kempa

Debiu­tanc­ki zbiór 37 opo­wia­dań Iana Kem­pa rzu­ca tro­chę świa­tła na ton, jaki za chwi­lę nada­dzą pol­skiej lite­ra­tu­rze auto­rzy z dzie­wiąt­ką na począt­ku PESEL‐u. A zawsze war­to wie­dzieć, co w tra­wie pisz­czy. Ostat­nio w więk­szym wymia­rze daw­ko­wa­łem sobie lite­rac­ki nie­zal, pew­nie

Takie ładne sprośne rysunki, czyli “Berezowska. Nagość dla wszystkich” Małgorzaty Czyńskiej

Takie ładne sprośne rysunki, czyli “Berezowska. Nagość dla wszystkich” Małgorzaty Czyńskiej

Miło, że w serii Bio­gra­fie Czar­ne wypu­ści­ło bio­gra­fię naj­waż­niej­szej pol­skiej autor­ki rysun­ków ero­tycz­nych. Bere­zow­ska była mar­gi­na­li­zo­wa­na w pol­skiej kul­tu­rze w związ­ku z tema­ty­ką prac, a nale­ży jej się bar­dziej pocze­sne miej­sce. Z bar­dzo waż­nych wzglę­dów. Maja Bere­zow­ska współ­two­rzy­ła kawiarniano‐wielkomiejski etos

Ameryka na pigułach, czyli “Dreamland” Sama Quinonesa

Ameryka na pigułach, czyli “Dreamland” Sama Quinonesa

Monu­men­tal­ny repor­taż Quino­ne­sa Dre­am­land. Opia­to­wa epi­de­mia w USA to świet­ny przy­kład dzien­ni­kar­stwa zaan­ga­żo­wa­ne­go — takie­go, któ­re usi­łu­je zmie­nić świat, żeby był ciut lep­szy. Cho­ciaż gdy w grę wcho­dzą leki opia­to­we i hero­ina, szan­se są nikłe. Okład­ka książ­ki suge­ru­je, że będzie­my

Lizaki to czysta chemia, czyli “Tirza” Arnona Grunberga

Lizaki to czysta chemia, czyli “Tirza” Arnona Grunberga

Zaczy­na się jak Sce­ny z życia mał­żeń­skie­go Berg­ma­na, a koń­czy jak Cze­ka­jąc na bar­ba­rzyń­ców Coet­ze­ego. Tirza Arno­na Grun­ber­ga to książ­ka iry­tu­ją­ca, nie­przy­jem­na, wytrą­ca­ją­ca ze stre­fy kom­for­tu — a do tego zna­ko­mi­cie napi­sa­na. Wła­ści­wie to już dru­ga książ­ka z krę­gu lite­ra­tu­ry