literatura amerykańska

Nie sypiaj z terapeutą, czyli “Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

Nie sypiaj z terapeutą, czyli “Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

Książ­ki Miran­dy July to jak dotąd naj­lżej­sze gatun­ko­wo pozy­cje w kata­lo­gu Pau­zy — bez gwał­tów, mor­derstw ani mal­tre­to­wa­nia nie­let­nich. No, cza­sa­mi poja­wia się dziw­ny seks, a wszyst­ko tonie w opa­rach absur­du, całość jed­nak raczej lek­ko­straw­na. Miran­da July wywo­ła­ła w zeszłym

Saga niewolnicza, czyli “Droga do domu” Yaa Gyasi

Saga niewolnicza, czyli “Droga do domu” Yaa Gyasi

Debiu­tanc­ka powieść pocho­dzą­cej z Gha­ny, choć żyją­cej na sta­łe w Sta­nach 26‐letniej pisar­ki jest uda­ną pró­bą stwo­rze­nia sagi rodzin­nej z afry­kań­ski­mi korze­nia­mi. Uda­ną, choć jesz­cze nie wybit­ną. Po Dro­gę do domu się­gną­łem po reko­men­da­cji, jaką wysta­wi­ła moja absol­went­ka (war­to było

Katastrofy na próbę, czyli “Biały szum” Dona DeLillo

Katastrofy na próbę, czyli “Biały szum” Dona DeLillo

Książ­ka z kate­go­rii kla­sy­ka ame­ry­kań­skie­go post­mo­der­ni­zmu. Don DeLil­lo w Bia­łym szu­mie two­rzy suge­styw­ny obraz spo­łe­czeń­stwa para­no­idal­ne­go. I to na 30 lat przed posta­mi antysz­cze­pion­kow­ców na Face­bo­oku. DeLil­lo nale­ży do abso­lut­nej czo­łów­ki współ­cze­snych pisa­rzy ame­ry­kań­skich. Zwy­kle wymie­nia­ny jest mię­dzy Tho­ma­sem Pyn­cho­nem