wiek XX

Miłość po węgiersku, czyli “Gra w cykora” Szilárda Rubina

Miłość po węgiersku, czyli “Gra w cykora” Szilárda Rubina

Węgier­ska powieść Gra w cyko­ra sprzed pół­wie­cza to kla­sycz­ne love sto­ry z lek­kim odchy­le­niem sado­ma­so­chi­stycz­nym (w sfe­rze emo­cji, żad­nej por­no­gra­fii) i uro­kiem sta­re­go świa­ta odcho­dzą­ce­go w nie­pa­mięć. Miło, ale bez prze­sa­dy. Chy­ba nie tyl­ko ja mam pro­blem z książ­ka­mi okre­śla­ny­mi

Na chwilę przed potopem, czyli “Marsz Radetzky’ego” Józefa Rotha

Na chwilę przed potopem, czyli “Marsz Radetzky’ego” Józefa Rotha

Fatal­na wier­ność Cesa­rzo­wi, złe karie­ry, złe miło­ści. Wszyst­ko zato­pio­ne w bla­sku gasną­cej monar­chii austriac­kiej. Za moment wszyst­ko się roz­le­ci, ale teraz przez chwi­lę jest pięk­nie. Ostat­nio zno­wu pona­rze­ka­łem na współ­cze­sną lite­ra­tu­rę — że mnie nudzi, że nie potra­fię zain­te­re­so­wać się

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Nie­wiel­ka roz­mia­ro­wo powieść Roz­wód w Budzie Mára­ie­go z 1935 roku to tro­chę taka wpraw­ka do słyn­ne­go Żaru. Wpraw­ka zachwy­ca­ją­ca roz­ma­chem, kunsz­tow­ną kom­po­zy­cją i gęsto­ścią zna­czeń. Podo­bień­stwo pomię­dzy Żarem i Roz­wo­dem w Budzie jest dość oczy­wi­ste na płasz­czyź­nie for­mal­nej. W obu

Nel, zejdź z trąby, czyli “W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza

Nel, zejdź z trąby, czyli “W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza

Ostat­nia ukoń­czo­na książ­ka Hen­ry­ka Sien­kie­wi­cza to rzecz pory­wa­ją­ca jed­nych, odpy­cha­ją­ca dru­gich. W pusty­ni i w pusz­czy to pod wie­lo­ma wzglę­da­mi wspa­nia­ła powieść. Ale nie powin­na być czy­ta­na bez dobrych przy­pi­sów i porząd­ne­go komen­ta­rza. Kie­dy byłem mały, nie zno­si­łem tej książ­ki.