Wydawnictwo Pauza

O nudzie i pamięci czytelnika, czyli “Piękna młoda żona” Tommy’ego Wieringi

O nudzie i pamięci czytelnika, czyli “Piękna młoda żona” Tommy’ego Wieringi

Z lite­ra­tu­rą nider­landz­ką mam taki sam pro­blem, jak ze skan­dy­naw­ską — kom­plet­nie nie pamię­tam żad­nej z ksią­żek po upły­wie trzech mie­się­cy. Pięk­na mło­da żona Wie­rin­gi tego nie zmie­ni. Przy­po­mnia­łem sobie o tym pisa­rzu tyl­ko dzię­ki Wiki­pe­dii. Po pro­stu zaczą­łem szpe­rać,

Nie sypiaj z terapeutą, czyli “Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

Nie sypiaj z terapeutą, czyli “Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

Książ­ki Miran­dy July to jak dotąd naj­lżej­sze gatun­ko­wo pozy­cje w kata­lo­gu Pau­zy — bez gwał­tów, mor­derstw ani mal­tre­to­wa­nia nie­let­nich. No, cza­sa­mi poja­wia się dziw­ny seks, a wszyst­ko tonie w opa­rach absur­du, całość jed­nak raczej lek­ko­straw­na. Miran­da July wywo­ła­ła w zeszłym

Lizaki to czysta chemia, czyli “Tirza” Arnona Grunberga

Lizaki to czysta chemia, czyli “Tirza” Arnona Grunberga

Zaczy­na się jak Sce­ny z życia mał­żeń­skie­go Berg­ma­na, a koń­czy jak Cze­ka­jąc na bar­ba­rzyń­ców Coet­ze­ego. Tirza Arno­na Grun­ber­ga to książ­ka iry­tu­ją­ca, nie­przy­jem­na, wytrą­ca­ją­ca ze stre­fy kom­for­tu — a do tego zna­ko­mi­cie napi­sa­na. Wła­ści­wie to już dru­ga książ­ka z krę­gu lite­ra­tu­ry

Pisarz na kozetce, czyli “Historia przemocy” Édouarda Louisa

Pisarz na kozetce, czyli “Historia przemocy” Édouarda Louisa

Podob­no we Fran­cji całe śro­do­wi­sko gejow­skie czy­ta auto­bio­gra­ficz­ną książ­kę Louisa o tym, jak pisarz padł ofia­rą gwał­tu i nie­uda­ne­go mor­der­stwa na tle sek­su­al­nym. Pol­ska pre­mie­ra nastą­pi­ła — jak na nasze warun­ki — bły­ska­wicz­nie. I bar­dzo dobrze. Histo­ria prze­mo­cy Édo­uar­da Louisa

Męska sprawa, czyli “Nasz chłopak” Daniela Magariela

Męska sprawa, czyli “Nasz chłopak” Daniela Magariela

Zno­wu lite­ra­tu­ra ame­ry­kań­ska, zno­wu waria­cja na temat powie­ści dro­gi, nie­we­so­ła, jak fil­my z Sun­dan­ce. Daniel Maga­riel w debiu­tanc­kiej powie­ści Nasz chło­pak zaska­ku­je for­mą — bar­dzo skon­den­so­wa­ną, mini­ma­li­stycz­ną, suro­wą. I dzię­ki temu wygry­wa. Powieść Maga­rie­la od pierw­szych stron pora­ża bru­tal­ną szcze­ro­ścią.