literatura węgierska

Notki z ery Reagana, czyli “Dziennik 1977–1989” Sándora Máraiego

Dziennik 1977-1989

Ostat­ni tom Dzien­ni­ka Sán­do­ra Mára­ie­go obej­mu­je zapi­ski z ostat­nich trzy­na­stu lat przed śmier­cią. Cho­ciaż z roku 1989 to tyl­ko dwie linij­ki. Duża część tek­stu, poczy­na­jąc od nie­szczę­śli­we­go upad­ku Loli (żony pisa­rza), sta­no­wi poże­gna­nie ze świa­tem i życiem. Jest to pożegnanie

Przestrogi dla Europy, czyli “Kronika niedzielna” Sándora Máraiego

Kronika niedzielna

Wyda­ny ostat­nio po pol­sku wybór felie­to­nów Mára­ie­go z lat 1936–1943 jest lek­tu­rą waż­ną, bo nie­po­ko­ją­co aktu­al­ną. Przed­wo­jen­ne prze­stro­gi dla Euro­py to nadal świe­że, mimo dystan­su cza­so­we­go, pyta­nia o euro­pej­ską toż­sa­mość pośród nacjo­na­li­zmów. Przy­naj­mniej kil­ka spo­śród zgro­ma­dzo­nych w tomi­ku tek­stów może

Miłość po węgiersku, czyli “Gra w cykora” Szilárda Rubina

Gra w cykora

Węgier­ska powieść Gra w cyko­ra sprzed pół­wie­cza to kla­sycz­ne love sto­ry z lek­kim odchy­le­niem sado­ma­so­chi­stycz­nym (w sfe­rze emo­cji, żad­nej por­no­gra­fii) i uro­kiem sta­re­go świa­ta odcho­dzą­ce­go w nie­pa­mięć. Miło, ale bez prze­sa­dy. Chy­ba nie tyl­ko ja mam pro­blem z książ­ka­mi określanymi

Węgierska rapsodia, czyli “Rozwód w Budzie” Sándora Máraiego

Rozwód w Budzie

Nie­wiel­ka roz­mia­ro­wo powieść Roz­wód w Budzie Mára­ie­go z 1935 roku to tro­chę taka wpraw­ka do słyn­ne­go Żaru. Wpraw­ka zachwy­ca­ją­ca roz­ma­chem, kunsz­tow­ną kom­po­zy­cją i gęsto­ścią zna­czeń. Podo­bień­stwo pomię­dzy Żarem i Roz­wo­dem w Budzie jest dość oczy­wi­ste na płasz­czyź­nie for­mal­nej. W obu

Zmierzch kultury mieszczańskiej, czyli “Maruderzy” Sándora Máraiego

Marai "Maruderzy" - recenzja książki

Ostat­ni tom Dzie­ła Gar­re­nów Sán­do­ra Mára­ie­go to zwień­cze­nie cyklu, sym­bo­licz­na klam­ra zamy­ka­ją­ca histo­rię węgier­skich Bud­den­bro­oków, ale też dłu­gi opis nazi­stow­skie­go wie­cu i prze­mó­wie­nia Hitle­ra w Ber­li­nie. Nie­zwy­kły i bez pre­ce­den­su w lite­ra­tu­rze XX wie­ku. Cykl powie­ści o Gar­re­nach czy­ta­łem jakieś 5–6

Zapiski z podróży, czyli “Dziennik 1957–1966” Sándora Máraiego

Marai Dziennik 1957-1966 recenzja M

Trze­ci tom Dzien­ni­ka Sán­do­ra Mára­ie­go zawie­ra sze­ro­ki wybór zapi­sków z lat 1957–1966, czy­li nie­zbyt dobre­go okre­su w jego twór­czo­ści, ale chy­ba tro­chę lep­sze­go w życio­ry­sie. Mistrz coraz lepiej odnaj­du­je się na emi­gra­cji, choć wciąż narze­ka. Pierw­szy i dru­gi tom Dzien­ni­ka Máraiego