Nie unosić Frei, czyli “Opowiadania” Josepha Conrada

Nie unosić Frei, czyli “Opowiadania” Josepha Conrada

Nowy wybór opo­wia­dań Jose­pha Con­ra­da w prze­kła­dzie Mag­dy Hey­del to zna­ko­mi­ty pre­tekst, by wró­cić do małych form naj­więk­sze­go pol­skie­go pisa­rza piszą­ce­go po angiel­sku. Cho­ciaż wła­ści­wie nie trze­ba pre­tek­stów, żeby do nie­go wra­cać. Tom pro­zy Con­ra­da z Czar­ne­go zawie­ra bar­dzo mia­ro­daj­ny

Nie sypiaj z terapeutą, czyli “Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

Nie sypiaj z terapeutą, czyli “Pasujesz tu najlepiej” Mirandy July

Książ­ki Miran­dy July to jak dotąd naj­lżej­sze gatun­ko­wo pozy­cje w kata­lo­gu Pau­zy — bez gwał­tów, mor­derstw ani mal­tre­to­wa­nia nie­let­nich. No, cza­sa­mi poja­wia się dziw­ny seks, a wszyst­ko tonie w opa­rach absur­du, całość jed­nak raczej lek­ko­straw­na. Miran­da July wywo­ła­ła w zeszłym

Bóg jest w węglu, czyli “Fabryka Absolutu” Karela Čapka

Bóg jest w węglu, czyli “Fabryka Absolutu” Karela Čapka

Čapek jest jed­nym z pre­kur­so­rów SF, a jego anty­uto­pia Fabry­ka Abso­lu­tu z 1922 roku to prze­wrot­ne ostrze­że­nie przed nad­mia­rem reli­gij­nych unie­sień w poli­ty­ce mię­dzy­na­ro­do­wej. Bar­dziej aktu­al­ne niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej. Punkt wyj­ścia jest arcy­ge­nial­ny — pewien wyna­laz­ca kon­stru­uje maszy­nę do pozy­ski­wa­nia

Najntis z Wyborczej, czyli “Niepowtarzalny urok likwidacji” Lipińskiego i Matysa

Najntis z Wyborczej, czyli “Niepowtarzalny urok likwidacji” Lipińskiego i Matysa

  Naj­now­szy zbio­rek repor­ta­ży z Czar­ne­go wypeł­ni­ły w cało­ści tek­sty dwóch dzien­ni­ka­rzy, Pio­tra Lipiń­skie­go i Micha­ła Maty­sa, dru­ko­wa­ne w “Gaze­cie Wybor­czej” w latach 90. Zebra­ne w całość, two­rzą coś w rodza­ju szki­cu do por­tre­tu epo­ki przej­ścio­wej. Wła­śnie naj­bar­dziej wyra­zi­stym wra­że­niem

Grrrl power, czyli “Siła” Naomi Alderman

Grrrl power, czyli “Siła” Naomi Alderman

Dys­to­pia Naomi Alder­man była jed­ną z gło­śniej­szych ksią­żek tego roku, w dodat­ku ze zna­ko­mi­tym pro­jek­tem gra­ficz­nym na okład­ce, dla­te­go wła­śnie wymie­nia się ją we wszyst­kich gru­dnio­wych pod­su­mo­wa­niach. Czy słusz­nie? W kwe­stii okład­ki nie ma naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści. Nawią­zu­ją­cy do socre­ali­zmu i

Tragiczna lojalność, czyli “Okruchy dnia” Kazuo Ishiguro

Tragiczna lojalność, czyli “Okruchy dnia” Kazuo Ishiguro

Zeszło­rocz­ny Nobel przy­po­mniał wszyst­kim, skąd wziął się motyw kamer­dy­ne­ra opo­wia­da­ją­ce­go o histo­rii, z powo­dze­niem wyko­rzy­sty­wa­ny ostat­nio w kinie. Tyle, że tym razem nar­ra­tor jest raczej nie­sym­pa­tycz­ny. W Kamer­dy­ne­rze (tym ame­ry­kań­skim) Cecil Gaines pro­wa­dzi widza przez histo­rię USA w taki spo­sób,