feminizm

Parenting zwyczajny, czyli “Macierzyństwo non‐fiction” Joanny Woźniczko‐Czeczott

Parenting zwyczajny, czyli “Macierzyństwo non‐fiction” Joanny Woźniczko‐Czeczott

Wyda­na po raz pierw­szy w 2012 roku książ­ka Macie­rzyń­stwo non‐fiction musia­ła cie­szyć się ogrom­nym zain­te­re­so­wa­niem, sko­ro Czar­ne wła­śnie wypusz­cza dru­gą edy­cję. To naj­lep­szy dowód na to, że rodzi­ciel­stwo nie wyglą­da tak jak w kolo­ro­wych maga­zy­nach z uśmiech­nię­ty­mi boba­sa­mi. Bo nie

Autorytarny geniusz syntezy, czyli „Opowieść podręcznej” Margaret Atwood

Autorytarny geniusz syntezy, czyli „Opowieść podręcznej” Margaret Atwood

Ostat­nio przy­po­mnie­li­śmy sobie, że w kano­nie dwu­dzie­sto­wiecz­nych anty­uto­pii obok 1984 roku Orwel­la i Nowe­go wspa­nia­łe­go świa­ta Hux­leya (z Gol­din­giem i Von­ne­gu­tem na dokład­kę) powin­na znaj­do­wać się jesz­cze jed­na książ­ka. Przy­czy­ni­li się do tego w rów­nej mie­rze twór­cy seria­lu wypro­du­ko­wa­ne­go dla

Jak nie skorzystałem z edukacji seksualnej w szkole, czyli „Zobaczyć łosia” Agnieszki Kościańskiej

Jak nie skorzystałem z edukacji seksualnej w szkole, czyli „Zobaczyć łosia” Agnieszki Kościańskiej

Koń­czy­łem szko­łę śred­nią w dru­giej poło­wie lat dzie­więć­dzie­sią­tych. Podob­no strasz­nie nas wte­dy demo­ra­li­zo­wa­li, w tej dru­giej poło­wie lat dzie­więć­dzie­sią­tych. Edu­ka­cję sek­su­al­ną do szkół wpro­wa­dza­li, mastur­ba­cji uczy­li, do abor­cji zachę­ca­li. Filo­zo­fia gen­der rosła w siłę, a razem z nią zepsu­cie i

Feminizm scrollowany, czyli “Powieść (anty)feministyczna z mięsem w tle” Poli Styx

Feminizm scrollowany, czyli “Powieść (anty)feministyczna z mięsem w tle” Poli Styx

Może jestem tro­chę nie­mod­ny, ale trak­tu­ję femi­nizm poważ­nie. Nie zby­wam tema­tu głu­pi­mi żar­ta­mi o wno­sze­niu jakiejś lodów­ki na siód­me pię­tro ani głu­pim chi­cho­tem. Nie wyga­du­ję też bzdur o rze­ko­mym pla­nie kar­mie­nia moich dzie­ci w przed­szko­lu filo­zo­fią gen­der, a wręcz prze­ciw­nie