literatura francuska

Na cholerę mi ten Proust, czyli “Czas odnaleziony”

Na cholerę mi ten Proust, czyli “Czas odnaleziony”

Kie­dyś na dru­gim roku stu­diów nie­chęt­nie i w pośpie­chu zmor­do­wa­łem W stro­nę Swan­na, co zresz­tą od razu uzna­łem za cał­ko­wi­tą stra­tę cza­su. Pew­nie gdy­bym dotarł do Cza­su odna­le­zio­ne­go, zna­la­zł­bym dla tej lek­tu­ry logicz­ne uza­sad­nie­nie, ale wte­dy waż­niej­sze było picie wina

Ciastko z masłem, czyli „W stronę Swanna” Marcela Prousta

Proust W stronę Swanna okładka

Kie­dy pierw­szy raz pró­bo­wa­łem prze­czy­tać W poszu­ki­wa­niu stra­co­ne­go cza­su, mia­łem tyl­ko 21 lat, było we mnie mnó­stwo nie­cier­pli­wo­ści, a lista nie­prze­czy­ta­nych lek­tur wyda­wa­ła mi się nie­przy­zwo­icie dłu­ga. Uda­ło mi się dotrzeć tyl­ko do koń­ca W stro­nę Swan­na, i to pewnie

Anarchy In The FR, czyli „Vernon Subutex, t. 1” V. Despentes

vernon subutex

Ver­non Sub­u­tex został poko­na­ny przez Napste­ra i jego następ­ców – Kaazę, eMu­le, tor­ren­ty, pli­ki na Rapid­Sha­re. Ale zamiast pójść do urzę­du pra­cy po zasi­łek, Ver­non posta­na­wia zro­bić to, cze­go nauczy­ły go roc­ko­we pio­sen­ki – odpa­lić szlu­ga, otwo­rzyć pierw­szą lep­szą butelkę

Apokalipsy nie było, czyli „Uległość” Michela Houellebecqa

houellebecq uległość

Naj­gło­śniej­sza książ­ka tego roku? Na pew­no taka, któ­ra wywo­łu­je naj­wię­cej emo­cji. W Euro­pie spa­ra­li­żo­wa­nej lękiem przed isla­mem, w któ­rej każ­de­go uchodź­cę z ogar­nię­te­go woj­ną domo­wą kra­ju podej­rze­wa się o ter­ro­ryzm, anty­uto­pia o isla­mi­za­cji Fran­cji w 2022 roku musi budzić kon­tro­wer­sje. Czy